Smolensk-2010.pl CHCEMY PRAWDY O ZAMACHU NA PREZYDENTA

2 Mar 2009

Czy Mel Gibson nakręci film o polskim bohaterze?


Wszystko wskazuje na to, że 25 Maja 2009 cały świat dowie się wreszcie o rotmistrzu Witoldzie Pileckim, oficerze Armii Krajowej, który na własne życzenie dał się wywieźć z łapanki na ulicach Warszawy do powstającego właśnie obozu koncentracyjnego pod Oświęcimiem. Tam, w nieludzkich warunkach, tworzył zręby organizacji konspiracyjnej, do której zwerbowal blisko 200 więźniów podzielonych na piątki, z których żadna o innej piątce nie wiedziała. To on w swych meldunkach składanych między innymi przez uciekinierów z obozu, informował Komendę Głowną o zbrodniach jakie Niemcy popełniali w obozie, to dzieki niemu, świat dowiedział się o niemieckim obozie zagłady Auschwitz Birkenau. Rotmistrzowi po blisko trzech latach udało się uciec z obozu, brał udzial w Powstaniu Warszawskim. Po wojnie został oskarżony przez komunistyczny sąd i skazany na śmierć, za organizację antykomunistycznego podziemia. Kaci z UB torturowali go tak okrutnie, że podczas ostatniego widzenia ze swoją żoną powiedział jej, iż "Oświęcim to była igraszka". Po sfałszowanym procesie i wyroku, oprawcy strzelili mu w tyl głowy, a jego zwłoki zakopano prawdopodobnie na wysypisku śmieci.

Komuniści rządzący w Polsce z sowieckiego nadania, nie dopuścili do rozpowszechniania wiadomości o jego śmierci ani o samej postaci. Zamilczeć na śmierć, uśmiercić po raz drugi. Najprawdopodobniej, w jego śmierci i zatajeniu postaci, bardzo zainteresowany był premier Jozef Cyrankiewicz, którego pobyt w obozie i jego czyny mógł najprawdziwiej opisać i zdemaskować nie kto inny, jak wlaśnie rotmistrz Witold Pilecki. 

Kiedy komunizm w Polsce umownie skończył się z dniem wyborów 4 czerwca 1989, jak ogłosiła to w telewizji Joanna Szczepkowska, rotmistrz byl postacią dalej szerzej nieznaną. Wspominało się o bohaterze jedynie w kręgach opozycyjnych, podobnie jak i o pozostałych "żołnierzach wyklętych", żeby wymienić tylko Zygmunta Szendzielarza "Łupaszkę" czy zmarłego rok temu Antoniego Hedę "Szarego".

Olbrzymiego trudu odświeżenia pamięci o bohaterze i przywrócenia mu właściwej rangi podjął się m.in. Michał Tyrpa, publicysta, prezes Fundacji Paradis Judaeorum. Ponad rok temu na początku 2008, zainicjował ogólnoświatową akcję "Przypomnijmy o Rotmistrzu". Na swojej stronie internetowej http://michaltyrpa.blogspot.com/ prowadzi bloga oraz dokumentuje wszystkie podjęte działania. Zapraszam do zapoznania się z nimi. Na stronie znajdziesz polską i angielską wersję "Raportu Witolda" niezwykłego dokumentu, w którym rotmistrz opisuje dzień po dniu swoją katorgę w obozie. Gwarantuję, że trudno się będzie oderwać od czytania. Jesli możesz, to przekaż ten link także swoim bliskim i dalekim znajomym. Główne cele Fundacji to upowszechnienie "Raportu Witolda" z 1945 r., lobbing na rzecz powstania superprodukcji filmowej pod tytułem "Ochotnik do Auschwitz" ("Volunteer for Auschwitz"), akcja na rzecz ustanowienia 25 maja (rocznicy śmierci Witolda Pileckiego) nowego święta w Unii Europejskiej - Dnia Bohaterów Zmagań z Totalitaryzmem.

W najbliższych dniach Parlament Europejski ma głosować w tej sprawie, ale jak się wydaje, klimat jest sprzyjający, bowiem jedna z konsewatywnych komisji PE już to przegłosowała, a w przekonaniu europosłów, którzy jeszcze nie słyszeli o Witoldzie Pileckim, pomoże IPN, który jutro, 3 marca, organizuje w Brukseli konferencję naukową i otwiera wystawę poświęconą rotmistrzowi.

Zatem bądźmy dobrej myśli, Witold Pilecki zasługuje na ten Dzień. Bezsprzecznie był jednym z największych bohaterów polskich w walce z totalitaryzmem sowieckim, a zaczynał z nim walczyć już w trakcie wojny polsko bolszewickiej w 1920roku. Nie w smak było to tylko ich namiestnikom w Polsce przez tyle lat po wojnie, a nawet prawie 20 lat po obradach Okrągłego Stołu.

Być może ta inicjatywa Michała Tyrpy, pomoże w jeszcze większym stopniu, obnażyć system w jakim mieliśmy "przyjemność" żyć, a który jeszcze nie powiedział ostatniego słowa. 
I to dzisiaj tyle, ku pamięci...

No comments:

Post a Comment

Z powodu niechcianego spamu,
aby skomentować,
trzeba sie zalogowac