Smolensk-2010.pl CHCEMY PRAWDY O ZAMACHU NA PREZYDENTA

27 Feb 2009

Jak zmienia się smak i zapach kobiety po rzuceniu palenia?


Wiesz?

Kiedy rzuciłem palenie, nie zdawałem sobie sprawy, jak diametralnie zmieni sie moje odczuwanie świata i różnych jego przyjemności. A ostatniego papierosa zapaliłem po 20 latach palenia w dniu świątecznym wtedy, a było to dokładnie 22 lipca 1992 roku. Pamiętam, że gdy przyjechaliśmy na wczasy do jakiegoś ośrodka nad polskim morzem, to pogoda nie była zbyt piękna jak na początek urlopu. Po kolacji poprosiliśmy nowo poznanych sąsiadów przy stoliku do nas do pokoju na coś na rozgrzewkę. Każdy przywiózł ze sobą jakaś butelkę więc wieczór zapowiadał się wspaniale. Oczywiście że paliliśmy wszyscy w naszym pokoju - sypialni tak, że gęsto było od dymu. Dzieci miały osobny pokój po drugiej stronie korytarza, ale kiedy przychodziły do naszego pokoju zobaczyć i spytać się co słychać, to musiały się tego dymu także porządnie nawdychać. Na drugi dzień po śniadaniu, jako że dalej padało, i nie było mowy o pójściu na plażę, to oczywiście spotkaliśmy się ponownie w naszym pokoju i zaczęliśmy się namawiać z sąsiadami, jak by tu zorganizować jakiś wieczorek rozpoznawczo- zapoznawczy, jak się to wtedy nazywało. Obrady były oczywiście zakrapiane czymś i przy okazji każdy sobie zapalił co miał. Ja paliłem wtedy lekkie zefiry z filtrem oraz mentolowe bez filtra. Po godzinie czy dwóch, dym się snuł gęsto w sypialni jak w sali bilardowej czy piwiarni. Gdy zobaczyłem, że nasze głowy mamy już w chmurach tego dymu, a do głowy mego synka, ktory dopiero co wszedł do pokoju, brakuje okolo pól metra, aby się rownież tym dymem zachłysnął, pomyślałem w tym momencie, że to nie jest dla niego. Ogłosiłem towarzystwu, że impreza skończona, dość palenia tu w sypialni, zakończyłem nasze przyjęcie, wrzuciłem pozostałe dwa papierosy w paczce do walizki "na wszelki wypadek" i powiedziałem sobie, że koniec z paleniem. 


Od tego momentu, a mija juz siedemnasty rok, nie było ani jednej chwili abym zechciał zapalić, wręcz przeciwnie, wykrywam dym papierosowy niczym czujnik przeciwpożarowy. Jeśli ktoś zapali w drugim czy trzecim pokoju, od razu to wyczuwam, skraca mi sie oddech i czuje podrażnienie w gardle.

Zrozumiałem, że aby naprawdę rzucić to świństwo, trzeba mieć własną motywację. Moją motywacją było zdrowie mojego synka, nie chciałem aby wdychał powietrze zatrute dymem tytoniowym, co podobno jest jeszcze gorsze od samego palenia papierosa. I to było jedyne i decydujące. Nie wiem, co było Twoją motywacją podczas prób rzucania palenia, ale wiem jedno, że jeśli tylko się próbuje rzucić, to na pewno znajdzie się zawsze jakiś powod aby zapalić z jakiejś okazji. Gdy coś potrafi czlowieka zdenerwować, to dla uspokojenia się sięgnie po fajkę. Głupota, totalna głooopota, niestety. Musisz mieć motywację aby nie palić, a nie tylko rzucać, bo Ci się wydaje, że chcesz spróbować rzucić.
Mało tego, chesz w sobie znaleźć tę motywację jak najprędzej. Bo bez takiej chęci, niestety, nic nie zrobisz.

Po jakimś roku czy dwóch, ustał kaszel papierosowy połączony z odpluwaniem ciemnych, czasami aż czarnych kawałków flegmy, przestałem śmierdzieć gdy sie spociłem, zacząłem odczuwać rożne smaki. Najlepiej zapamiętałem, że zupa jarzynowa, ktora miala dla mnie zawsze jakis jeden smak, teraz zaczeła smakować poszczególnymi warzywami. Czułem ich smak na języku gdy rozciskałem je o podniebienie. Zacząłem odróżniać smak i zapach różnych gatunków herbat i kawy, którą wtedy jeszcze piłem w ilości kilku filiżanek dziennie. Poźniej, za dwa lata, gdy złamałem sobie nogę ponad kostką, dowiedziałem się od lekarza, że to z powodu osteoporozy czyli odwapnienia kości. Do tego przysłużyło się wieloletnie picie kawy w dużych ilościach i palenie papierosów, moje kości są takie słabe bo nie ma w nich zbyt wiele wapnia, gdyż został wraz z kawą wysikany.

Ale wracam do smaków i zapachów.
Kilka lat jeszcze trwało, zanim na dobre poczułem, że mój organizm oczyścił się z nikotyny i smoły jakimi siebie nasycałem dwadzieścia lat. Oddech się odczuwalnie wydłużył, co zauważyłem w czasie pływania, a zapach łąki, siana czy kwiatów stał się taki wyraźny. Jest jeszcze jeden bardzo ważny aspekt dla mężczyzny, kiedy rzuciło się palenie. Inaczej czuje się kobietę. Ale o tym, innym razem...


1 comment:

  1. Dostałem od dziewczyny ultimatum i mam nadzieję,że za 1-2 lata kaszel ustanie ;D

    ReplyDelete

Z powodu niechcianego spamu,
aby skomentować,
trzeba sie zalogowac